Nawigacja
Szukaj
Aborcja.
RU-486.
Objawy ciąży.
Testy ciążowe.
Wskaźnik Pearla.
KUP ZESTAW
Przed zastosowaniem tabletek poronnych
Często zadawane pytania.
Czym są tabletki poronne (tabletki wczesnoporonne)?
Aktualnie online
Gości online: 2

Użytkowników online: 0

Łącznie użytkowników: 424
Najnowszy użytkownik: Desperat
Zobacz temat
Tabletki poronne :: Tabletki poronne :: Informacje ogólne
 Drukuj temat
Restrykcyjne prawo nie zmniejsza liczby aborcji
Nika
#1 Drukuj posta
Główny administrator

Postów: 24
Data rejestracji: 30.07.10

Co piąta ciąża na świecie kończy się aborcją, a zdecydowanie najwięcej zabiegów wykonuje się w ubogich krajach, których prawo często w ogóle zabrania usuwania płodu.



"Przez całe lata 90. i na początku XXI w. można było zauważyć stały spadek liczby wykonywanych na świecie aborcji. Ten trend to już jednak przeszłość" - piszą autorzy raportu.

Przypatrując się szczegółowym danym, widać wyraźnie, że choć pomiędzy 1995 a 2003 r. globalny wskaźnik częstości aborcji (na 1000 kobiet w wieku 15-44 lat) spadł z 35 do 29, to na przestrzeni ostatnich kilku lat praktycznie się nie zmienia, oscylując wokół 28. W 2003 r. na świecie miało miejsce 41,6 mln aborcji, a w 2008 r. - 43,8 mln, ale biorąc pod uwagę wzrost liczby ludności, średni wskaźnik pozostaje ten sam.

Zdecydowanie najwięcej (86 proc.) aborcji wykonuje się w ubogich krajach rozwijających się.

Najrzadziej na przerwanie ciąży decydują się mieszkanki Europy Zachodniej - wskaźnik częstości aborcji wynosi tu 12. Na drugim biegunie znajduje się za to Europa Wschodnia (z zaliczeniem do niej Rosji, Ukrainy i Białorusi) z najwyższym wskaźnikiem w świecie - 43 (raport nie podaje danych dotyczących poszczególnych krajów).

Autorzy artykułu podkreślają, że badania potwierdzają to, co wielu ekspertów powtarza od lat - ciąże przerywa się wyraźnie rzadziej w krajach, w których obowiązują liberalne przepisy, jest w pełni dostępna antykoncepcja i odpowiednia edukacja seksualna.

W Afryce i Ameryce Południowej, gdzie aborcje są praktycznie zakazane, wskaźnik częstości przeprowadzania zabiegów wynosi 29 i 32. Dla porównania w Europie Zachodniej i Ameryce Północnej, gdzie kobiety nie mają problemów z legalną aborcją, jest to 12 i 19.

"Wszystkie przedstawione powyżej dane bardzo niepokoją - pisze w specjalnym komentarzu wydawca "Lanceta" dr Richard Horton. - Postęp uczyniony w latach 90. został całkiem zahamowany. W moim odczucie wręcz się cofamy. Powinniśmy walczyć o zmniejszenie liczby aborcji, ale jej kryminalizacja oraz prześladowanie i stygmatyzowanie chcących jej kobiet to droga donikąd. Jedyne rozsądne podejście powinno się opierać na zasadzie redukcji szkód - nie karać, ale pomagać. A to oznacza złagodzenie prawa".

Eksperci podkreślają, że mocno rośnie liczba "niebezpiecznych" aborcji. Według definicji WHO są to zabiegi przeprowadzane przez osoby niemające odpowiedniego wykształcenia i kompetencji lub w warunkach niespełniających nawet minimalnych standardów medycznych. W 1995 r. za niebezpieczne uznano 44 proc. przeprowadzanych na świecie aborcji, dziś jest to już prawie połowa.

W najgorszej sytuacji jest tu Afryka. Na kontynencie tym prawie wszystkie zabiegi przerywania ciąży (97 proc.) można zaliczyć do niebezpiecznych. W Europie Wschodniej odsetek ten wynosi 13 proc.

Aborcja w Polsce

Przerywanie ciąży jest w Polsce dopuszczalne tylko w trzech przypadkach: gdy ciąża jest wynikiem przestępstwa (gwałt), zagrożone jest życie lub zdrowie matki oraz w przypadku nieodwracalnego uszkodzenia płodu. W praktyce nawet tak restrykcyjna ustawa nie działa - lekarze często boją się wydać skierowanie na aborcję. Tak było w przypadku Alicji Tysiąc, której ciąża i poród groziły utratą wzroku. Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu przyznał jej zadośćuczynienie i nakazał Polsce wprowadzić przepisy, które pozwolą każdej kobiecie szybko uzyskać wiążącą decyzję, czy aborcja jej przysługuje. Organizacje kobiece uważają, że polski rząd wciąż wyroku nie wykonał.

Według oficjalnych danych Ministerstwa Zdrowia w 2010 r. dokonano 641 zabiegów przerwania ciąży zgodnie z ustawą, w tym 614 z powodu uszkodzenia płodu, a 27 z powodu zagrożenia życia lub zdrowia matki. Federacja na rzecz Kobiet i Planowania Rodziny szacuje jednak, że rocznie aż 80-200 tys. Polek przerywa ciążę, z czego ok. 15 proc. - za granicą.

źródło: wyborcza . pl
 
Przeskocz do forum:
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Ankieta
Czy jesteś za zlegalizowaniem aborcji?







Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
 
Logowanie

Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Aktualnie online

Gości online2
Użytkowników online
Łącznie użytkowników424
Najnowszy użytkownik: Desperat
Ostatnio na forum

Najnowsze tematy
· Sprzedam tabletki po...
· Zaufałam ... udało s...
· Tabletki poronne w i...
· mifepristone misopro...
· Aborcja ?
Najciekawsze tematy
·Zaufałam ... udał... [77]
·UWAGA!!! Fałszywe... [57]
·Sprzedam tabletki... [29]
·bardzo prosze o p... [10]
·Proszę o pomoc! [2]